Korzenie święta Chanuka tkwią głęboko w świętym prawie człowieka do życia w wolności – poszanowania jego wiary i kultury.

 

Przez długie lata okupacji Izraela, starożytni Grecy robili wszystko, aby całkowicie unicestwić żydowską tożsamość – judaizm i kulturę.  Mieli o wiele więcej przebiegłej finezji, niż tępi Rzymianie. Ci ostatni z zasady mordowali, podczas gdy Grecy przede wszystkim hellenizowali. I mordowali. I kto wie, jak by się potoczyły dzieje narodu żydowskiego, gdyby nie strażnik i obrońca judaizmu kapłan Matitjahu Hasmoneusz. On i jego synowie – Juda Machabeusz, Jonatan, Szymon  – w obliczu śmiertelnego zagrożenia świata żydowskich wartości, z bronią w ręku przeciwstawi się militarnej i cywilizacyjnej potędze Greków. Wówczas wydawało się to szaleństwem i samobójstwem. A jednak ta garstka żydowskich bojowników o wolność wiary rozbiła wszechpotężną, niezwyciężoną armię Greków.

W 164 r. p.n.e. rodzi się święto Chanuka.
W 160 r. p.n.e. powstaje Hasmonejskie Królestwo Izraela ze stolicą w Jerozolimie.

Dziś cywilizacja grecka spoczywa w muzeach. Podobnie, jak cywilizacja Rzymian. Natomiast cud chanukowego zwycięstwa trwa nadal. Żydzi i Izrael– znienawidzeni przez niemal cały świat – wciąż niosą światu światło wiedzy i etyki. Na przekór kłamstwom i oczernianiu ze strony tych, którzy wywołali, i tych którzy popierają kolejną wojnę. Jest to wojna pomiędzy cywilizacją śmierci, a cywilizacją życia.

Zapalając w tym roku chanukowe światła pamiętajmy zarówno o naszych braciach i siostrach pomordowanych w piekle Hamasu, jak i o współczesnych Machabeuszach walczących na wszystkich frontach z powodzią fanatyzmu i antysemityzmu, którego ciemna fala przekracza kolejne granice państw i narodów.

Życie – to światło. Za wszelką cenę strzeż jego płomienia. Pamiętaj – nawet najmniejszy płomień rozprasza potęgę mroku. Razem mamy w sobie światło, siłę i odwagę, by przeciwstawić się inwazji ciemności. Metafora? Nie.

 

Światło Nieskończonego nie ma formy i przybiera kształt – dobry lub zły – tylko w odbiorcy. A zatem wszystko zależy od nas.
Musimy starać się – najlepiej jak potrafimy – by Boskiemu światłu nadać formę błogosławieństwa, a nie klątwy.  

Rabin Nachman z Bracławia

 

Niechaj święto Chanuka będzie błogosławione światłem miłości, wolności i pokoju. Chag Chanuka Sameach!

 

 

 

 

zdjęcie: Ron Almog (CC)