Chag Pesach Sameach! Radosnego święta Pesach!
Wszystkim naszym przyjaciołom – w Polsce, w Izraelu, w obu Amerykach i na całym świecie – składamy życzenia pięknych, jasnych i spokojnych dni i nocy święta Pesach.
To żydowskie święto wolności. To święto żydowskiej wolności.
Uczono nas, że wolność, to pokój.
Ale my – z pokolenia na pokolenie – wciąż czekamy na pokój.
Jak na Mesjasza.
Jednak zamiast szofaru na Górze Oliwnej, wciąż słychać wycie syren i eksplozje bomb.
Więc niech w Noc Sederową nadejdzie choćby Dziki Pokój.., ten, o który modlił się poeta Jehuda Amichaj. A my razem z nim. Amen.
שָׁלוֹם פְּרָאִי
לא השלום של הפסקת אש,
לא אפילו חזון הזאב והכבש,
אלא כבלב, כשההתרגשות שוככת,
ואפשר לדבר רק על עייפות גדולה.
אני יודע שאני יודע להרוג, זה עושה אותי מבוגר.
ובני משחק ברובה–צעצוע שקופץ
לעצום ולפקוח עיניים ולומר אמא.
שלום
בלי הרעש הגדול של כיתות חרבות לאתים,
בלי מילים, בלי
הדפיקה של החותמת הכבדה:
שיהיה
קל, צף, כמו קצף לבן ועצל.
מנוחה קטנה לפצעים – מי מדבר על ריפוי?
(וקול היתומים עובר מדור לדור,
כמו במירוץ שליחים: המקל לעולם אינו נופל.)
שהוא יבוא
כמו פרחי–בר, פתאום,
משום שהשדה
חייב אותו:
שָׁלוֹם פְּרָאִי.
Dziki Pokój
Nie pokój zawieszenia broni
ani nawet wizja wilka i baranka,
ale ten, który jest
w sercu, gdy emocje już opadły
i można mówić tylko o wielkim zmęczeniu.
Wiem, że potrafię zabijać, to czyni mnie dorosłym.
A mój syn bawi się pistoletem zabawką,
Umie otwierać i zamykać oczy oraz mówić „mama”.
Pokój
bez wielkiego hałasu przekuwania mieczy na lemiesze,
bez słów,
bez łomotu ciężkiej pieczęci: niech będzie
lekki, unoszący się, jak leniwa biała piana.
Trochę odpoczynku dla ran – kto mówi o uzdrowieniu?
(A wycie sierot jest przekazywane z pokolenia na pokolenie, jak w sztafecie: pałeczka nigdy nie upada.)
Niech nadejdzie
jak polne kwiaty,
nagle, bo ziemia
tego potrzebuje: dzikiego pokoju.
Tlumaczenie: Katarzyna Spiechlanin
Projekt grafik: Ewa Gordon